Sunday, September 02, 2012

GMP - Ciąg dalszy.

Audi R8 należy do klienta, Mercedes AMG E55 to auto właścicieli firmy GMP. Aktualnie na sprzedaż. Na ostatniej fotce mechanik, który pracował przy moim aucie. Dokumentował wszystko na zdjęciach, łącznie z wyglądem auta przed i po robocie. Mój samochód nie miał żadnych "optycznych" modyfikacji, ale wielu klientów tej firmy robi w swych autach tylko kosmetyczne zmiany, więc zdjęcie "przed" i "po" ma w ich przypadku sens.

GMP Performance, Charlotte NC

Jeszcze kilka zdjęć z warsztatu GMP Performance. Auta ich, klientów i pracowników. Stary Rabbit, czyli Golf I to auto wyścigowe, już nie startujące w zawodach. Ich pierwszy projekt. Dziś aktywnie uczestniczą w jakiś wyścigach na samochodzie Audi A3. Audi 5000, czyli "po waszemu" Audi 100 to auto jednego z mechaników. Sam wszystko wykonał, ucząc się na tym aucie wszystkiego od podstaw. Sam go malował, sam zrobił remont i przeróbki silnika, elektronikę, software do komputera, intercooler, zasilanie, wydech - wszystko. Nauczył się spawać stal i aluminium, nauczył się tworzyć programy do samochodowych komputerów. Auto w najdzikszej wersji miało 600 KM, teraz ma, według niego, 500-550 KM.

Tour de USA - GMP Performance

Czas dodać troszkę fotek, korzystając z tego, że mam chwilkę czasu. Na początek kilka klasyków z lat osiemdziesiątych:



O tych "strzałkach" już kiedyś wspominałem, podobno dają oszczędności paliwa rzędu nawet do 10%. Producent "gwarantuje" oszczędności co najmniej 4%. Nazywa się to "Airtab" i, mim zdaniem, jest to absurd. Tu link do strony producenta tego cuda: http://www.airtab.com/main.html Przeglądają fora internetowe można znaleźć wykluczające się nawzajem opinie, ale to normalne. Po prostu ludzie, którzy sobie to przylepili, zawsze będą usprawiedliwiać swą decyzję, natomiast nigdzie nie znalazłem żadnego naukowego i niezależnego testu udowadniającego skuteczność tych dodatków.

Jest pewne, że gdyby ten kierowca miał osłony pod naczepą i zmniejszył odległość naczepy od ciągnika, osiągnąłby znacznie większe korzyści.



Kolejny klasyk z lat osiemdziesiątych, Camaro. Gdy go pierwszy raz testowali w jednym z miesięczników motoryzacyjnych, napisali, że "wygląda jak milion dolarów". To był naprawdę piękny samochód, choć po latach ta uroda się, moim zdaniem, nie sprawdza. Mnie się bardziej dziś podoba jego poprzednik.



To był dzień, w którym oddawałem auto do warsztatu, więc czekając na jego otwarcie robiłem fotki. Jakiś kolejny antyk, i to na dodatek Cadillac :lol: i nasz miejski autobus:



A to już fotki z warsztatu. Moje autko, ich Audi A5 i samochody klientów. dwa Porschaki 911 Turbo i Audi R8

Saturday, September 01, 2012

Nic nowego.

Minął kolejny tydzień. Troszkę spokojniejszy, bo miałem wolny wtorek. Rodzina wracała z wakacji w Polsce, trzeba było ich odebrać z lotniska. Dzięki temu były jedynie dwie naczepy do rozładowania i w czwartek wieczór byłem po robocie. Co więcej, w poniedziałek w USA święto, więc kolejny rozładunek dopiero we wtorek. W poniedziałek jednak muszę pojechać na bazę w Savannah po towar.

Zacząłem szukać jakiś torów w okolicy i planuję wyjazd na tak zwany "dragstrip"  - tor długości 400 metrów. Za dwa tygodnie będzie tam "otwarty dzień", gdzie każdy może przyjechać i zmierzyć umiejętności swoje i swojego samochodu. Powinienem tam być w stanie osiągnąć prędkość bliską 200 km/h i zobaczyć ile potrzebuję czasu, by to zrobić.

Na YouTube jest parę filmów z autem po modyfikacjach, głównie jest nagrany dźwięk silnika. Mam nadzieję, że i z tego toru uda się przywieźć jakieś ciekawe filmy. Ale to dopiero za jakiś czas. Tymczasem postaram się zaktualizować fotki z moich podróży po południowo-wschodnich zakątkach USA.